Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
Shop deviantART for the
holidays and save BIG!
Click here! :holly:
[x]

deviantART

:blowkiss:
 

moved!! moved!!

Sun Apr 22, 2007, 3:33 PM
  • Mood: Love Dazed


bye

Sun Apr 22, 2007, 3:13 AM
  • Mood: Love Dazed
  • Listening to: Yann Tiersen - La Valse d'Amelie (piano)
  • Reading: "Rok 1984" George Orwell
  • Watching: photos
  • Eating: chocolate
  • Drinking: tea
nie, nie żałuje. ale tyyle śmieci tu było.
przenosze sie. tak i bede dodawała tam te stare. i nic mnei to juz nie bchodziz epowiecie nie nie dodawaj tych starych ;P
wkazdym arzie z 340paru wybrałam 70

dobra nie chce mi sie juz dlaje pisac nara

Wloclawek LOTR stuff

Fri Apr 13, 2007, 9:15 PM
  • Mood: Love Dazed
  • Listening to: Yann Tiersen - La Valse d'Amelie (piano)
  • Reading: "Rok 1984" George Orwell
  • Watching: photos
  • Eating: chocolate
  • Drinking: tea
Wczoraj od 19:00 do 6:00, dopiero co wróciłam do domu. Trzy najukochańsze filmy, wersje rozszerzone. Podczas bitwy o Helmowy Jar oczko mi się przymykało i było potwornie niewygodnie, ale dotrwałam.

Eh. Mężczyzna mój, który mnie uczy jak zachować spokój w każdej sytuacji powiedział żebym sobie odpuściła. Tak też w tym momencie czynię. Aczkolwiek dostawa nowych aforyzmów i złotych myśli zawsze może poprawić mi humor, prawda Edith? teńcza ;)

Już coraz lepiej z głosem, w czwartek w ogóle nie mogłam wydobyć z siebie jakiegokolwiek dźwięku. Ogólne samopoczucie również bardzo dobre za sprawą maratonu jak i wiadomo kogo :*

I wiesz chyba odchodzę. Może kiedyś wrócę pod innym nickiem. Może w ogóle odpuszczę sobie cały ten czasochłonny internet. Mam co robić. a może kiedyś, kiedyś uda się założyć stronę z pomocą utalentowanych informatyków ;) (wiesz grafika komputerowa i te sprawy, paint ;) ). ale to gdy opanuje Zenita, może wtedy, gdy kupię sobie porządny aparat. Się zobaczy. Póki co nie ma mnie tu. Jest cudnie, bosko w życiu realnym, prawdziwym. I nie ma sensu tracić czasu na pierdoły.

Tylko parę miesięcy i wszystko od nowa. WSZYSTKO. Zostajemy tylko MY. Oczyszczenie. Wyrzucam niepotrzebne śmieci, skasowałam niepotrzebne numery. Znikam z internetu.

I mylisz się nie znasz mnie, jeżeli nie zamieniłeś ze mną ani jednego słowa. A ja bardzo się z tego powodu cieszę.

adios amigos.

PS. nawet nie wiesz kochanie ile się od Ciebie nauczyłam.

wesolych

Fri Apr 6, 2007, 11:35 PM
  • Mood: Obsessed
  • Listening to: Sixpence None The Richer - Kiss Me
  • Eating: taaabletki
że tak pozwolę sobie użyc wierszyka autorstwa

"Kurczak piszczy, trawa jest zielona - wesołych świąt :P"

piękny prawda ;) no to wesołych

sugar pie honey bunch

Thu Apr 5, 2007, 9:52 PM
  • Mood: Mad
  • Eating: taaabletki
zawziełam się i dokończe film, który ykwi w aparacie. od zimy. i wywołam ten jeszce, o zgrozo, starszy. maliniak ty leniu .

cierpię na bark weny. mam ochotę usunać połowę z tego dA jeżeli nie 3/4 . juz mi sie nie podobają. sa kiepskie. a moze by tak zacząćod nowa? cóż narazie nie mam czym zacząć od nowa, minolta już mi nie wystarcza, ale na nic innego nie mam pieniędzy i raczej nie zapowiada sie zebym w najbliższym czasie miała. cóz, trzeba sie jeszce troszke pomęczyc, pouczyc, poćwiczyć :)


złe wieści. w środę był;pogrzeb nauczycielki z LO. nie pracowała tam od paru lat, nie miałam z nia lekcji, ale znam ją często chodziła z nami na rajdy, opiekowała się SKKT. Dacie wiare, kobieta po cieżkich operacjach (wygrała walkę z nowotworem) na rowerze przejechała pół Polski, "zdobywała góry, których wystraszyłby się niejeden mężczyzna" jak powiedział nasz pan dyrektor. "na szagę" - to jej ulubione powiedzenie, niestety w praktyce nie zawsze oznaczało to co powinno ;) pamietam jak nas wyprowadział "na szage" przez pola heh. i wiecie jak umarła? nie, nie choroba, nie starość (miała58 lat) zabił ją pijany bezmózgi kierowca. idiota skończony, na prostej drodze. i wiecie co teraz zostanie skazany za jazdę po pijanemu i nieumyślne spowodowanie morderstwa? NIEUMYŚLNE?! no paranoja. jak nieumyślne jak debil dobrze wiedział ze jest pijany. oh wściekła. życzę mu zeby zgnił w więzieniu.


no cóz jestem teraz za bardzo wściekła zeby dalej pisać. zdecydowanie za szybko sie denerwuje.

Journal History

Site Map